sobota, 7 kwietnia 2018

Toksoplazmoza wrodzona – jak uniknąć problemu


(Rozgrzeszamy koty, przynajmniej częściowo)

Toxoplasma gondii to mikroskopijny pierwotniak. W krajach rozwiniętych, o umiarkowanym klimacie, t.j. w Polska – do zakażenia dochodzi u 10-50% społeczeństwa. W krajach rozwijających się, o gorszych warunkach sanitarnych – u ponad 80% mieszkańców. Zdecydowana większość osób przechodzi zakażenie bezobjawowo. Kiedy dojdzie do niego w ciąży - u ciężarnej także nie występują żadne objawy choroby, ale pierwotniaki mogą przeniknąć do płodu i spowodować szereg wad. W przebiegu toksoplazmozy wrodzonej najczęściej uszkodzeniu ulegają narząd wzroku oraz ośrodkowy układ nerwowy.

Obecnie toksoplazmoza wrodzona to jedno z naczęstszych (obok cytomegalii) zakażeń odpowiedzialnych za wady wrodzone u dzieci. Większość osób kojarzy chorobę z kotami. Tak też było w przypadku wielu kobiet, które uległy zakażeniu w czasie ciąży.
- „Unikałam kotów, oddałam nawet swojego do rodziców, nie głaskałam przez całą ciążę, jak to się mogło stać, że moje dziecko jest chore?”  - zapytała mnie niedawno jedna z pacjentek. Niestety choroba tak bardzo wiązana jest z kotami, że zapomina się o innych – bardziej istotnych drogach zakażenia. Mam nadzieję, że ten tekst pomoże zrozumieć historię naturalną zakażeń i pozwoli uchronić kolejne dzieci przed toksoplazmozą wrodzoną.

poniedziałek, 26 marca 2018

Prosta książka o wdzięczności

Gnamy i pędzimy. My do pracy - dzieci do przedszkola. My z pracy do pracy - dzieci z przedszkola na tańce, basen, ceramikę, akrobatykę, angielski, balet - czy jakiekolwiek inne zajęcia. Kiedy każdy, na swój sposób zna plan dnia i tygodnia, rodzina zaczyna działać jak machina pełna kołowrotków. Czasem może coś zazgrzyta, ale zazwyczaj kręci się w miarę sprawnie. Dobra organizacja i podział obowiązków, to podstawa, - sposób na poradzenie sobie z niewiarygodnym tempem życia. Ale to nie wszystko. Czasem zapominamy, że nasza "machina", to przede wszystkim ludzie - ci duzi i mali, najbliźsi i mniej znani. To oni sprawiają, że potrafimy nie tylko przetrwać, ale i czerpać przyjemność z życia. Starajmy się przekazać ten właśnie sposób postrzegania świata naszym dzieciom, a wyrosną na zaangażowanych, spełnionych i otwartych ludzi.

Książka obrazkowa "Pięknie dziękuję" wydawnictwa Babaryba ma bardzo prostą formę i jasny przekaz. Zastanów się komu warto podziękować. Kto w Twoim życiu jest ważny, kto ma na nie pozytywny wpływ? Za co chciałabyś lub chciałbyś mu podziękować? Pomyśl także o tym, czy dobrze znasz tę osobę. Co może lubić? Jaka forma wdzięczności byłaby dla niej najlepsza?

Jak to jest, że te najprostsze na świecie pytania nie są oczywiste? Póki ktoś nie podsunie nam ich pod nos, nie zastanawiamy się nad tym, że w naszym codziennym życiu jest mnóstwo osób i mnóstwo rzeczy za które moglibyśmy podziękować.

Książka nie zachwyciła mnie ilustracjami, początkowo nawet wydała mi się zbyt prosta - bez polotu. Ale to nie jest lektura, która ma zaskakiwać, bawić ani zachwycać. To także nie książeczka o dobrych manierach. Dziękować uczyły nas od piaskownicy proste rymowanki, potem Franklin i wielu innych bohaterów. "Pięknie dziękuję" jest zupełnie inną książką, która uczy odnajdować w sobie uczucie wdzięczności. W bardzo oczywisty i łatwy sposób kieruje naszą rozmową z dzieckiem.


Często zakładamy, że każdy robi to, co do niego należy i już. Ale kiedy słyszę od swoich córeczek "dziękuję Ci mamusiu, zrobiłaś pyszny obiadek!" - serce topnieje, a zmęczenie po całym dniu pracy rozmywa się w ułamku sekundy - znowu mam ochotę przenosić góry. Dla nich :)

Jeśli znacie inne książki o wdzięczności, podzielcie się tutułami w komentarzach! Napiszcie też, za co ostatnio dziękowały Wam dzieci :) Albo za co Wy dziękowaliście im! :):)

PS.
Drodzy czytelnicy, pięknie dziękuję, że czytacie moje posty i artykuły oraz za wszystkie miłe słowa, które przesyłacie w komentarzach oraz w wiadomościach tutaj - na blogu i na FB :)

wtorek, 13 marca 2018

Darmowe szczepienia przeciwko pneumokokom dla dzieci do 5. roku życia

Drodzy Rodzice, 

jeśli jeszcze nie zaszczepiliście swojego dziecka przeciwko pneumokokom, jest doskonała okazja aby to nadrobić. O samych pneumokokach, jako zbrodniarzach doskonałych, możecie przeczytać TUTAJ. Wiele informacji znajdziecie także TUTAJ

Teraz najważniejsze! 

Ministerstwo Zdrowia organizuje bezpłatne szczepinia przeciwko pneumokokom dla dzieci urodzonych w rocznikach 2013-2016. Ograniczeniem jest czas, na szczepienie trzeba zgłosić się do swojej poradni w dniach od 20 marca do 29 czerwca 2018 r. Nie czekajcie aż szczepionki się wyczerpią (bo znając nasz system może tak się zdarzyć) i zapewnijcie ochronę swoim pociechom. 


Więcej informacji na oficjalnych stronach ministerstwa zdrowia:
http://www.mz.gov.pl/aktualnosci/szczepienia-dzieci-z-rocznikow-2013-2016-przeciwko-pneumokokom-komunikat-do-rodzicow-i-opiekunow/

środa, 24 stycznia 2018

Lamblie

Choroby pasożytnicze, które mogą zdarzyć się u każdego dziecka


Pasożyt wywołujący chorobę: Giardia duodenalis, inaczej G. lamblia lub G. intestinalis
Wielkość pasożyta: 10-20 mikrometra (nie da się zobaczyć go gołym okiem).

Lamblioza, to stosunkowo powszechna choroba pasożytnicza jelit. Choć nie wywołuje takich emocji jak choćby obrzydliwe glisty czy tasiemce, (lamblii nie widać wszak gołym okiem) - jest niedoceniana w porównaniu z większymi ale rzadko spotykanymi intruzami. W krajach rozwijających się, o niskich standardach sanitarnych dotyczy nawet 20-40% społeczeństwa. W krajach rozwiniętych, w tym w Polsce jest zdecydowanie rzadsza, ale nadal obecna. Podróże do krajów tropikalnych i rozwijających się są jednym z istotnych czynników ryzyka choroby. Do choroby najczęściej dochodzi u małych dzieci, w wieku do 5 lat. Pasożyty mogą występować także u zwierząt (np. psy, bydło, owce), ale nie jest pewne, czy zwierzęta mogą przenosić chorobę na ludzi.