O mnie


W lustrze

Podobno ludzie postrzegają czas w różny sposób. Niektórzy widzą linijny obraz mijających po sobie zdarzeń, planują wszystko w swoim życiu po kolei. Ja należę do osób, dla których czas jest sferą - otacza mnie ze wszystkich stron. Zawsze realizuję kilka projektów jednocześnie...

Jestem mamą, żoną, lekarką, naukowcem, nauczycielką akademicką, publicystką.
Byłam pedantką. Zapomniałam wspomnieć, że jestem mamą bliźniąt.
Będę... ? Marzę o tym, by pisać i ilustrować książki dla dzieci; nauczyć się języka włoskiego, potem może niemieckiego, rosyjskiego; odkryć coś naprawdę ważnego w medycynie; założyć swój ogród; zwiedzać świat. Może któreś z tych planów uda mi się zrealizować? W dążeniu do celów jestem uparta i konsekwentna (poza trzymaniem się diety, ale na szczęście nie umieściłam na liście marzeń puntu "zachować figurę", więc mogę to sobie wybaczyć).  

Nie znoszę: arogancji, odpowiedzi "bo tak" i "bo zawsze tak było"; nadużywania zapożyczeń w języku polskim i wszechobecnych emotikonek.

Lubię się uczyć. I gotować, szczególnie jeśli nie muszę tego robić. Uwielbiam czekoladę, angielskie poczucie humoru, włoską kuchnię i książki. Wiosną - refleksyjne ale z nutą humoru - Ota Pavla, Leonnie Swann, Nikosa Kazantzakisa; latem - gorące i pełne temperamentu - Vargasa Llosy, Eduardo Mendozy czy Christiny Lopez Barrio; jesienią - melancholijne - Ernesta Hemingway a czasem smutne i dziwaczne Haruki'ego Murakami; zimą - pokrzepiające i ciepłe - Érica Emmanuela Schmitta, czy Fannie Flag. Od niedawna - Joanny Bator, od zawsze - "Mistrza i Małgorzatę" Michaiła Bułhakowa. Pierwszą pensję wydałam na czytnik e-booków i mimo, że uważam go za genialny wynalazek, nadal jestem uzależniona od tych tradycyjnych, drukowanych książek. Nie potrafię przejść obojętnie koło księgarni, ani wyjść z niej z pustymi rękami.

Czasem tęsknię za spokojem, za chwilami spędzonymi w lesie, w kajaku, nad morzem, na Mazurach, w Bieszczadach, albo po prostu na kanapie, z kubkiem gorącej herbaty, kiedy zamykam oczy i pozwalam sobie nic nie robić. Ale prawda jest taka, że na dłuższą metę - cisza i spokój mnie męczą. Na co dzień i w domu i w pracy są dzieciaki z ich niewyczerpaną energią, jest dom zawsze pełen ludzi. Jest rodzina, są przyjaciele, radio w tle i kot. Jest miasto, które pokochałam tak, że wybaczam mu korki, które tętni życiem. Są pomysły, które kotłują się w mojej głowie. Każdy na pewno znajdzie swoje miejsce, w swoim czasie. Może już jutro?...


"Bieg życia" w skrócie

Ukończyłam studia medyczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu. W czasie studiów założyłam i przewodniczyłam SKN Kardiologicznemu przy Klinice Chorób Serca 4 Wojskowego Szpitala Klinicznicznego z Polikliniką we Wrocławiu. Tam uczyłam się od najlepszych na czym polega Evidence Based Medicine, jak tworzyć i interpretować badania naukowe, jak szukać rzetelnej aktualnej wiedzy.
W 2013 r. zostałam mamą najcudowniejszych dziewczynek na świecie.
Od 2014 r. pracuję w Klinice Pediatrii i Chorób Infekcyjnych we Wrocławiu. Rozwijam swoją wiedzę i zdobywam doświadczenie jako lekarz klinicysta, naukowiec i nauczyciel.
Moje artykuły popularno-naukowe ukazywały się na łamach takich czasopism i portali internetowych jak "Dziecko", czy Medycyna Praktyczna - portal dla pacjentów. Prace naukowe i artykuły stricte medyczne mojego autorstwa prezentowane były na ogólnopolskich i międzynarodowych kongresach kardiologicznych, pediatrycznych i zakaźniczych oraz publikowane w czasopismach medycznych, t.j. "Kardiologia Polska", "Postępy Nauk Medycznych", czasopismach wyd. Medycyna Praktyczna, "Standardach Medycznych - Pediatria" i innych.




5 komentarzy:

  1. Dzień dobry!
    z wielką przyjemnością zapoznałam się z informacjami zawartmi na Pani blogu. Uwazam Pani działania za bezcenne i szalenie potrzebne w czasach kiedy zapomina się coraz częściej o tym jak grozne byłu choroby zakażne jeszcze w czasach naszych rodziców i dlatego zaczyna się bezmyslnie walczyć z tym co nas od nich uwolniło.
    Chciałabym odesłac Panią do naszej strony www.koroun.edu.pl
    Jestem pracownikiem Krajowego Ośrodka Referencyjnego
    ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN), na naszej stronie znajdzie Pani dane epidemiologiczne potwierdzające że szczepić warto zarówno przeciwko pneumokokom jak i mneingokokom, poniewaz dostepne szczepionki maja bardzo dobre pokrycie w populacji szczepów odpowiedzialnych za ciężkie zakażenia inwazyjne w Polsce. Ponadto znjadzie tez Pani informascję że jedyne szczepienie obowiązkowe p/Hib przynosi efekty i obecnie w grupie docelowej dzieci poniżej 5.r.ż. odnotowujemy jedynie pojedyncze przypadki zakażeń Hib. Mam nadzieję że nasze polskie dane epidemiologiczne bedą kolejnym mocnym argumentem dla rodziców że szczepić warto.
    sedecznie pozdrawiam i dziękuję za Pani pracę
    Alicja Kuch
    mama 11 letniego Filipa - szczepionego
    za-ca Kierownika KOROUN
    Dr n.med. Alicja Kuch,
    Krajowy Ośrodek Referencyjny
    ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN)
    Zakład Epidemiologii i Mikrobiologii Klinicznej
    Narodowy Instytut Leków
    ul. Chełmska 30/34
    00-725 Warszawa,
    tel: +48 22 841 12 33
    fax: +48 22 841 00 65

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry,
      Dziękuję za miłe słowa. Oczywiście korzystam z Państwa danych i materiałów, a także z wsparcia w diagnostyce zakażeń inwazyjnych - do KOROUN'u wysyłałam próbki dzieci z zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych i sepsą do identyfikacji czynnika sprawczego. Pani opinia, jako specjalisty znającego problem od podszewki, jest dla mnie niezwykle cenna i motywująca!

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień Dobry!
    Dziękuję za tego bloga, zapoznałam się dopiero z wpisem o ospie i krztuścu, ale już wiem, że jest to dla mnie bezcenne źródło wiedzy medycznej i wsparcie autorytetu potrzebne w mojej pracy. Prowadzę żłobki, jestem pedagogiem, współpracuje z nami lekarz, ale dopiero dzięki Pani będę mogła Rodzicom moich Podopiecznych wskazywać miejsce gdzie wszystkie informacje są podane w sposób tak pełny i przystępny jednocześnie, dla ludzi spoza świata medycyny.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego, dziękuję raz jeszcze! Zofia Fedczyszyn

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry.
    Trafiłam na Pani blog szukając informacji o Thimerosalu. Chciałam pogratulować rzetelnego, naukowego podejścia do tematu. Przedstawione przez Panią wpisy są cenne i utwierdzają mnie w tym co już wiem.
    Oczywiście, że w każdej dyscyplinie naukowej są zawsze na każdy temat minimum dwie wykluczające się nawzajem teorie, ale właśnie na tym polega nauka. A mądry człowiek to taki, który przeczyta, wysłucha, zbada i odpowiedzialnie przyjmie jakąś teorię/postawę/wartość/opinię za swoją.
    Też jestem doktorem (tyle że nauk humanistycznych), naukowcem, pracownikiem akademickim, kocham życie w dużym mieście (ja akurat w Krakowie) i gdy coś się dzieje. A na koniec tych podobieństw, najważniejsze ... również jestem mamą bliźniąt :) tyle że dwóch chłopców.
    Reguła lubienia według Chialdiniego polega na tym, że lubimy osoby podobne do siebie, i faktycznie polubiłam Panią :)
    Czekam na kolejne wpisy na blogu.
    Gratuluję wiedzy, pasji, bloga.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa Sowa-Behtane

    OdpowiedzUsuń