Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świnka Malinka i Słoń Leon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świnka Malinka i Słoń Leon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 maja 2018

Kolejna mała książka o wielkich rzechach

Czyli "Mogę grać z Wami" autorstwa Mo Willems'a 


Przedstawiałam Wam już sylwetkę genialnego autora książek dla dzieci przy okazji omawiania "Czy polubisz moją breję". Jakiś czas temu  w nasze ręce wpadła kolejna książka z serii o Śwince Malince i Słoniu Leonie. Do dwojga znanych nam już bohaterów dołącza tym razem wąż, który chce wziąć udział we wspólnej zabawie. Problem w tym, że Malinka i Leon rzucają akurat piłką... Wąż nie tylko przejawia spory dystans do samego siebie ale i jest zdeterminowany, by faktycznie uczestniczyć w grze. Oczywiście wyraziste ilustracje okraszają całość tak, że nie sposób powstrzymać salw śmiechu.

Czasem to my wybieramy książki, a kiedy indziej - to one wybierają nas. "Mogę grać z Wami" wybrała nas, jak się okazało nie bez powodu. Niedługo po tym, jak stanęła na półce biblioteczki Hani i Zuzi, przytrafił mi się wypadek. Konieczność poruszania się przez jakiś czas o kulach, sprawiła że zaczęłam zupełnie inaczej odbierać tę z pozoru banalną książeczkę dla dzieci.

Kilka słów o wykluczeniu społecznym

Niepełnosprawność to nie tylko ograniczenie możliwości fizycznych. To, jak swoją niepełnosprawność odbiera dana osoba, nie zależy od jej sposobu poruszania się czy ilości sprawnych kończyn. Niepełnosprawność determinuje otaczający nas świat, a przede wszystkim - ludzie dookoła. Nawet jeśli zbudujemy wszędzie podjazdy, automatycznie otwierające się drzwi i windy - naglące spojrzenie przy kasie marketu, bo wszystkim innym się spieszy, czy wyraz twarzy pełen litości, bo nie możesz chwycić wieszaka z ciuchami - to prawdziwe miary Twojej niepełnosprawności. Pół biedy, kiedy masz atrybuty swojej ułomności - kule, ortezę itp. Jest usprawiedliwienie dla niedołężności. Kiedy problemu nie widać, wszyscy oczekują, że będziesz działać jak reszta społeczeństwa - niczym trybik w dobrze naoliwionej maszynie. Litość zmienia się w pogardę bądź jawną wściekłość.

Wśród nas jest wiele osób, które z różnych przyczyn, czasem niewidocznych na pierwszy rzut oka - mają w życiu pod górkę. Osoby niepełnosprawne nie oczekują, że będziesz je traktować ze specjalnym namaszczeniem. Chcą być traktowane normalnie. Owszem, potrzebna im wyrozumiałość, ale to nie to samo co politowanie. Gdy widzisz, że ktoś koło ciebie ma problem, np. z pakowaniem zakupów - zapytaj, czy mu nie pomóc. Jeśli wybierze powolną samodzielność, nie narzucaj się, ani nie denerwuj - przyjmowanie pomocy jest bardzo trudne. Bądź otwarty i nie zrażaj się. Następnym razem - po prostu znowu zapytaj. Nie przybieraj grobowej miny, gdy nawiązujesz kontakt z niepełnosprawną czy niepełnosprawnym. Nie bój się żartować - nawet wąż w prostym komiksie dla maluchów udawadnia, że poczucie humoru i dystans do własnych ograniczeń jest najlepszym sposobem na przetrwanie :)

Jest wiele przyczyn wykluczenia społecznego - niepełnosprawność, bieda, przynależność do mniejszości narodowej czy wyznaniowej. Jeśli się nad tym zastanowić - wszystkie równie idiotyczne - dlaczego unikamy pewnych ludzi, oceniamy bez cienia refleksji? "Odmienność" budzi przestrach. Ledwie radzimy sobie z ogarnięciem własnego życia. Nie chce nam się konfrontować z inną rzeczywistością, mnożyć scenariuszy. Jeśli jednak będziemy spychać te tematy na wieczne przemilczenie - wokół nas urośnie potężny mur. Choć dla większości społeczeństwa - niewidzialny, ominie nas wielu wspaniałych, wartościowych ludzi. Malinka i Leon nie stracili szansy na nową przyjaźń i wspaniałą zabawę, a Ty?

niedziela, 14 maja 2017

Świnka Malinka i Słoń Leon w książce "Czy polubisz moją breję?"

W naszej biblioteczce sporo nowości, pora chyba podzielić się listą aktualnie ulubionych książek!

Więcej niż się spodziewasz

Każdy rodzic potrafi rozbawić swoje dziecko. Trochę bardziej wymagającą sztuką jest połączenie dobrej zabawy i nauki. Tłumaczenie relacji międzyludzkich przychodzi zwykle jeszcze trudniej... Książki są doskonałym narzędziem, pomagającym w każdym, z tych zadań. Zwykle, w zależności od nastroju i od tego co chcę przekazać dzieciom - wybieram odpowiednią historię. Tym razem natrafiliśmy na prawdziwą perełkę, która łączy w prostej, nieprzekombinowanej formie wszysko co dobre - jest to książka z serii Świnka Malinka i Słoń Leon "Czy polubisz moją breję?".

Energiczna Świnka próbuje za wszelką cenę przekonać przyjaciela - zachowawczego słonia, do spróbowania swojego przysmaku - obrzydliwej brei. Niby prosty pomysł - wyraziste postacie przedstawione na bardzo czytelnych i sugestywnych ilustracjach, zabawny dialog i duża czcionka ułatwiająca samodzielne próby czytania. Z miłym zaskoczeniem odkrywałam z każdą kolejną stroną, że książka wcale nie jest banalna, a jej przekaz poza doskonałą zabawą, stanowi kanwę do rozmów na wiele ważnych tematów - przyjaźni, przekraczania granic, odważnego smakowania świata, czy różnic kulturowych.

Doprowadzić do śmiechowego bólu brzucha, uczyć wrażliwości i empatii, pokazywać, że prawdziwa przyjaźń wymaga czasem poświęceń, a do tego stworzyć książkę przy której dzieci chętnie uczą się samodzielnego czytania - to prawdziwe mistrzostwo! Kiedy zapoznamy się z sylwetką autora - wszystko staje się jasne. Mo Willems jest wielokrotnie nagradzanym za twórczość dla najmłodszych autorem, który swoje pierwsze doświadczenia zdobywał jako scenarzysta i animator Ulicy Sezamkowej. Doświdczenia zdobyte w branży filmowej i animacyjnej wykorzystuje świetnie w książkach dla dzieci. Jego postaci ożywają w trakcie lektury. Czytając "Czy polubisz moją breję?" bardzo łatwo wyobrazić sobie scenę dialogu przyjaciół. Chyba nie da się przeczytać tej książki swojemu dziecku, nie zmieniając przy tym zabawnie głosu ;) No właśnie, jeszcze jedno - Mo Willems wydobywa dziecko z każdego z nas, może to właśnie najbardziej urzeka w przygodach Świnki Malinki i Słonia Leona :)