niedziela, 15 marca 2015

Odra - choroba nie tylko wysypkowa

Źródło: Wikipedia
Kiedy rozpoczynałam cykl postów dotyczący chorób zakaźnych, którym można zapobiegać dzięki szczepieniom, zaznaczyłam, że oprócz wiedzy teoretycznej, poznacie prawdziwe historie, z którymi mam do czynienia. Nie spodziewałam się, że historię mojej pacjentki z odrą poznacie z telewizji, gazet, radia i portali internetowych.  8-latka chora na odrę, nad którą sprawowałam opiekę medyczną, wywołała w mediach prawdziwą burzę.
O sytuacji mówiłam m.in. w TVN-ie.
Nie tylko  Wrocław ocknął się z sielskiego snu, w którym choroby takie jak odra już nie istnieją. Niestety, przypomnieliśmy sobie, że są nadal realnym zagrożeniem. Co więcej, coraz poważniejszym, z racji na rosnącą liczbę rodziców, którzy decydują się na odstąpienie od szczepień ochronnych. Po doniesieniach medialnych o zachorowaniu na odrę przywleczoną z Berlina, rozdzwoniły się telefony przerażonych mam, których pociechy nie były szczepione. Szkoda, że musiały zachorować dzieci, że musiał zdarzyć się przypadek śmiertelny w Niemczech, aby uzmysłowić niektórym osobom po co szczepimy...

 

sobota, 7 marca 2015

Doktor Mama drukiem

Drodzy czytelnicy!


Jest mi niezmiernie miło poinformować, że od tego miesiąca możecie czytać moje artykuły w
... (fanfary proszę) ...
czasopiśmie "Dziecko"!

"Kocham, nie truję" to mój pierwszy artykuł, a nie post. W czwartek, kiedy pojawił się kwietniowy numer czasopisma, byłam pewnie jedną z pierwszych osób z gazetą w dłoni przy kasie ;) Muszę przyznać, że tekst po obróbce redakcyjnej robi zupełnie inne wrażenie, niż tu - na blogu. Rozpoczynam zatem nowy rozdział życia publicystycznego.  Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii :)




PS. Strona 62. ;)

niedziela, 15 lutego 2015

Medycyna bardzo alternatywna ;)

Czyli jak przetrwać chorobę z małymi dziećmi

Izby przyjęć i gabinety lekarskie pękają w szwach - sezon grypy i zachorowań grypopodobnych zbiera swoje potężne żniwo. Niestety wirusy nie ominęły i naszego domu. Choruje się teraz długo i ciężko, cierpi cały człowiek. Gdy grypa odbiera siły i zamyka w czterech ścianach człowieka, który nie osiągnął jeszcze nawet 1 m wysokości, a jego ulubionym zajęciem jest wspinanie się na murki, skakanie ze schodów i ściganie ptaków na dworze - cierpienie jest wręcz nie do zniesienia. Niespełna metrowy człowiek zamienia się wówczas w nieustannie jęczącą, charczącą, miągwiącą istotkę, która wzbudza uczucia litości i bezsilności. Cóż można zrobić, aby ulżyć w niedoli? Jak dogodzić choremu dziecku?