Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lutego 2015

Medycyna bardzo alternatywna ;)

Czyli jak przetrwać chorobę z małymi dziećmi

Izby przyjęć i gabinety lekarskie pękają w szwach - sezon grypy i zachorowań grypopodobnych zbiera swoje potężne żniwo. Niestety wirusy nie ominęły i naszego domu. Choruje się teraz długo i ciężko, cierpi cały człowiek. Gdy grypa odbiera siły i zamyka w czterech ścianach człowieka, który nie osiągnął jeszcze nawet 1 m wysokości, a jego ulubionym zajęciem jest wspinanie się na murki, skakanie ze schodów i ściganie ptaków na dworze - cierpienie jest wręcz nie do zniesienia. Niespełna metrowy człowiek zamienia się wówczas w nieustannie jęczącą, charczącą, miągwiącą istotkę, która wzbudza uczucia litości i bezsilności. Cóż można zrobić, aby ulżyć w niedoli? Jak dogodzić choremu dziecku?


czwartek, 27 listopada 2014

Kuchenny patent :)

Zabawa potrzebna na cito

Potrzeba matką wynalazku... Dziś miałam bardzo silną potrzebę zająć czymś głodne i marudne dzieci do czasu, kiedy przygotuję im kolację. Magnesy na lodówce się znudziły. Byłam już bliska postawienia przed nimi dwóch miseczek, w tym po jednej pełnej jakichś suchych ziaren, żeby mogły je przesypywać, ale to skończyłoby się pewnie zbieraniem ich po całej kuchni. Poza tym co, jeśli któraś postanowiłaby zasadzić groszek w nosie itp.? Widziałam już tak pomysłowe dzieci, z reguły na izbach przyjęć... W nosie to i tak pół biedy, gorszy scenariusz obejmuje tchawicę, a niespełna dwulatki, bywają nieobliczalne. Na szczęście, wymyśliłam zabawę, która bardzo się spodobała Hani i Zuzi. Wymaga zaangażowania, koncentracji, a przy okazji ćwiczy precyzję ruchów. Najważniejsze, że zajęła dziewczyny tak skutecznie, że mogłabym spokojnie przygotować dania na bankiet, a nie tylko kolację dla dzieci ;) Oto mój dzisiejszy patent: