Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywne zabawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywne zabawy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2013

Jak dbać o prawidłową aktywność fizyczną dziecka?

Ile czasu dziennie dziecko powinno spędzać na aktywności fizycznej?

Według większości ogólnych zaleceń dzieci powinny spędzać przynajmniej godzinę dziennie "w ruchu". Wysiłek włożony w zabawy i ćwiczenia powinien być przynajmniej umiarkowany. Niedawno ukazały się jednak badania, które sugerują, że we współczesnym świecie, 60 min. to za mało aby chronić nasze pociechy przed chorobami sercowo - naczyniowymi w przyszłości! Małe dzieci (poniżej 10 r.ż.) potrzebują przynajmniej 80 min aktywności fizycznej dziennie, aby rozwijały się zdrowo. 20 min z tego powinien stanowić naprawdę energiczny wysiłek.
Badania nad niezbędną ilością ruchu w prawidłowym rozwoju dziecka, dającym szansę na zdrowe życie w przyszłości wchodzą także w skład projektu IDEFICS (identification and prevention of dietary - and lifestyle - induced health effects in children and infants, czyli identyfikacja i prewencja efektów zdrowotnych stylu życia i nawyków żywieniowych u dzieci i niemowląt).
W projekcie tym zwrócono uwagę, że zapotrzebowanie na ruch u dzieci zmienia się z wiekiem. Małe dzieci powinny "szaleć" nawet 2h dziennie (co w większości przypadków nie jest problemem, o ile ich nie powstrzymujemy). Dzieci, które chodzą już do szkoły powinny spędzać min. godzinę dziennie w ruchu.

piątek, 22 listopada 2013

Sprawność fizyczna dzieci spada, ryzyko chorób w przyszłości rośnie.

Duże liczby, które dużo mówią. 

Dzieci na przestrzeni lat są coraz mniej sprawne fizycznie. Brakuje im ruchu. Otyłość staje się coraz częstszym problemem, depresja dotyka coraz młodsze dzieci, a główne zajęcia w domu to komputer i telewizja. Nie brzmi to zaskakująco i chyba to jest właśnie najgorsze - już nas to nie dziwi...
Od dawna mówi się o tym, że dzieci zaczęły wieść siedzący tryb życia, że za mało czasu spędzają na świeżym powietrzu. Każdy kiwa mądrze głową, że faktycznie to straszne, że tak być nie może. I na tym się kończy. Tak bardzo przywykliśmy do słów: "powinno się, nie wolno, należy", że zgadzamy się odruchowo ze wszystkimi wskazaniami ekspertów, ale nie wyciągamy z nich wniosków. Nie wcielamy w życie tego, co następuje po tych słowach. Jakby istniał filtr, który wyłącza dalsze słuchanie komunikatu jeśli znajduje się w nim któreś z tych haseł. Z czego to wynika? Może w całym tym doradzaniu jest za mało konkretów?