wtorek, 3 października 2017

Czy witamina A leczy odrę?

Z cyklu "krótkie pytania i odpowiedzi"

Czy wiecie, że odra mogłaby być teoretycznie wyeliminowana, tak jak ospa prawdziwa? Tak, tak, moi drodzy, może to być dla Was zaskoczeniem, ale zakaźnicy i prawdziwi specjaliści od szczepień ochronnych także przyjmują jako punkt końcowy doprowadzenie do sytuacji, w której nie trzeba będzie już szczepić przeciw większości chorób zakaźnych (bo najzwyczajniej znikną za sprawą skutecznie przeprowadzonych kampanii eradykacyjnych). Dokładnie tak, jak stało się to z ospę prawdziwą. Niestety, dopóki upowszechnia się krótkowzroczność wojujących przeciwko najlepszej dostępnej metodzie profilaktyki (czyli szczepieniom) - oddalamy się od tego celu.
Odra zbiera nowe żniwo w Europie Południowej, a i w naszym kraju coraz więcej niepotrzebnych zachorowań. Niedawno natknęłam się na komentarze pod wyznaniem mamy, która biła się w pierś, że nie zaszczepiła swojego dziecka. Maluch trafił z powodu odry do szpitala. Poza niepotrzebnym cierpieniem dziecka (a wierzcie mi, odra to ciężka choroba, niestety widziałam już niejeden przypadek), przez kolejne lata z tyłu głowy rodziców pozostanie pytanie - czy rozwiną się późne powikłania (podostre stwardniające zapalenie mózgu)? Ku pocieszeniu skruszonych, od razu odezwali się zwolennicy medycyny alternatywnej przekonując, że istnieje lek na odrę w postaci witaminy A. 

Witamina A nie wyleczyła jeszcze nikogo z odry. Mimo ogromnych postępów medycyny, nie dysponujemy lekiem przeciwko wirusom odry.


Skąd wzięło się przekonanie o cudownym działaniu witaminy A? W krajach rozwijających się, gdzie ogromnym problemem jest niedożywienie dzieci, zaobserwowano, że niedobór witaminy A pogarsza przebieg odry. Dzieci z niedoborem witaminy A częściej mają powikłania okulistyczne (sam niedobór witaminy A może takowe powodować) i częściej umierają w przebiegu zakażenia. Dlatego zaleca się aby w tych krajach podawać dzieciom chorym na odrę witaminę A w dużej dawce. Nie wyleczy ich to z zakażenia ale istnieje szansa, że wyrówna szanse na przeżycie.
W krajach rozwiniętych nie ma badań dotyczących skuteczności stosowania dużych dawek witaminy A w odrze. Warto wspomnieć, że przedawkowanie witaminy także jest niebezpieczne dla zdrowia. Dlatego korzyści z takiego postępowania są wątpliwe. W Polsce, tak jak w innych krajach rozwiniętych, decyzję o podaniu witaminy A w dużej dawce rozpatruje się indywidualnie, w zależności od sytuacji zdrowotnej dziecka sprzed zachorowania na odrę, przebiegu choroby i objawów towarzyszących. 

Szczerze powiedziawszy, zaczynając pracę na oddziale zakaźnym sądziłam, że nie będzie mi już dane widzieć pacjentów z odrą, a przynajmniej, że jeśli takowy przypadek się zdarzy, to raczej jako kazus. Pomyliłam się i cieszę się, że moje dzieci są zaszczepione. Za nic nie chciałabym być w skórze wspomnianych rodziców wylewających łzy żalu na grupach FB. Niestety wiem, że żadne witaminy nie miałyby istotnego znaczenia gdyby moje córeczki zachorowały. 
  
Więcej o odrze przeczytasz TUTAJ

Bibliografia:

1 komentarz: