wtorek, 29 sierpnia 2017

4 najczęstsze pułapki związane z pasożytami

Obcy atakuje!

www.doktor-mama.plChoroby pasożytnicze przyprawiają większość rodziców o gęsią skórkę. Przywołują okropne skojarzenia, brzydzą i przerażają. Trudno bowiem wyobrazić sobie, że coś, co widać gołym okiem, rusza się, ba! nawet rozmnaża - może robić to wszystko wewnątrz organizmu człowieka. Spośród wielu czynników infekcyjnych: wirusy, bakterie, grzyby, pasożyty, te ostatnie wywołują zdecydowanie najwięcej emocji. Na szczęście, dzięki obecnym standardom higienicznym, w krajach rozwiniętych (w tym w Polsce), choroby pasożytnicze stały się niemal marginalnym problemem zdrowotnym. Pewnie wiele osób obruszy się w pierwszym odruchu na moje stwierdzenie. Przez ostatnie miesiące zbierałam odpowiedzi na pytania ankiety internetowej dotyczącej Waszych doświadczeń z pasożytami. Okazuje się, że bardzo dużo dzieci miało rozpoznaną chorobę pasożytniczą i/lub było leczonych przeciwpasożytniczo. Jak mogę zatem pisać o marginalnym problemie?

wtorek, 22 sierpnia 2017

Pasożytniczy apel

Drodzy czytelnicy!

Cały czas gorąco zachęcam tych, którzy nie brali jeszcze udziału w ankiecie pasożytniczej do wypełnienia formularza internetowego!

Ankieta jest anonimowa, skierowana zarówno do osób, których dzieci chorowały kiedykolweik na choroby pasożytnicze jak i tych, którzy nigdy nie mieli takiego problemu - słowem - do wszystkich rodziców dzieci do 18. roku życia!

Zgromadzony materiał jest dla mnie niezwykle cenny! Przeprowadziłam już badania dotyczące tego, jakie informacje na temat chorób pasożytniczych rodzice mogą znaleźć w internecie. Wyniki są jeszcze gorsze niż się spodziewałam (badanie prezentowane było na Europejskim Zjeździe Chorób Zakaźnych Dziecięcych ESPID 2017). Niestety jesteśmy narażeni na masę nieprawdziwych informacji dotyczących zakaźności, objawów chorób pasożytniczych, metod diagnostyki, leczenia a nawet metod profilaktyki. Za pomocą ankiety chciałabym teraz sprawdzić jakie są Wasze doświadczenia - czy Wasze dzieci miały kiedykolwiek rozpoznaną chrobę pasożytniczą (szczególnie inną niż nadal powszechne owsiki), jakie badania miały wykonywane w tym celu, jakie objawy prezentowały, jakie postępowanie zostało podjęte, czy stosujecie regularne odrobaczanie dzieci?

Odnoszę wrażenie, że od dekad tkwimy w stałym punkcie jeśli chodzi o podejście do tego tematu w społeczeństwie jak i wśród wielu lekarzy, a przecież sytuacja epidemiologiczna kraju diametralnie się zmieniła. Będę Wam ogromnie wdzięczna, jeśli poświęcicie 10 minut na wypełnienie ankiety.

Poza treściami skierowanymi do czytelników tu na blogu i w czasopismach dla rodziców dzieci, regularnie publikuję artykuły majace na celu prezentację aktualnej wiedzy medycznej w prasie medycznej. Jeśli w badaniu weźmie udział odpowiednio duża liczba osób, wyniki ankiety pomogą rzucić światło na potrzebę aktualizacji zaleceń i kształcenia lekarzy w dziedzinie parazytologii.
Mam nadzieję, że praca pomoże zmienić podejście do diagnostyki i leczenia chorób pasożytniczych u dzieci na bardziej nowoczesne i aktualne, możecie mi w tym pomóc :)

Niedługo opublikuję tutaj cykl artykułów prezentujących aktualne informacje na temat chorób pasożytniczych. Posty są już przygotowane, nie chcę jednak aby sugerowały odpowiedzi i wpłynęły na wyniki ankiety. Umówmy się, że w ciągu najbliższego tygodnia ankietę uzupełni jeszcze 1000 osób a ja opublikuję teksty, co Wy na to? Do startu gotowi...
Ślijcie znajomym, dzielcie się na FB i gdzie tylko się da! :D

https://goo.gl/forms/24POXVDA60Bl7QV92

poniedziałek, 17 lipca 2017

Dlaczego niemowlęta śpią z rękami do góry i kiedy z tego wyrastają?

Z cyklu "krótkie pytania i odpowiedzi"

(Nie mam jeszcze takiego cyklu? To trzeba koniecznie go rozpocząć! ;))

 Źródło zdjęcia


Nasze babcie mawiały, że jeśli dziecko śpi z rękami uniesionymi ponad głowę, to znaczy, że jest zdrowe. Jest w tym sporo prawdy - taka "zgięciowa" pozycja w pierwszym półroczu świadczy bowiem o prawidłowym napięciu mięśniowym. Należy pamiętać, że po urodzeniu dziecko znajduje się w zupełnie nowych warunkach, niż w brzuchu mamy. Dotychczas, przeważającą część swojego życia spędziło w pozycji embrionalnej, zawieszone w płynie owodniowym. Po urodzeniu, zdrowy noworodek wyposażony jest w liczne odruchy, które pozwalają mu zaadoptować się do warunków panujących "na zewnątrz". Oprócz nowych sposobów pozyskiwania pokarmu, musi przyzwyczaić się do... grawitacji, której wcześniej nie odczywał z taką siłą. Można  powiedzieć, że ułożenie ciała noworodka i niemowlaka jest odruchowe. W pierwszym półroczu napięcie mięśni zginających kończyny przeważa nad napięciem mięśni prostujących, dlatego zarówno rączki jak i nóżki dziecka leżącego na pleckach z buzią zwróconą ku górze, są zgięte w stawach, a ręce uniesione nieco ponad głowę. W drugim półroczu, przewaga mięśni zginających stopniowo się zmniejsza - układ ruchu ewoluuje, aby możliwe  było podjęcie coraz bardziej świadomej aktywności ruchowej. Stopniowo zanikają odruchy, które nie są już potrzebne niemowlakowi, a pozycja w czasie spoczynku staje się coraz bardziej neutralna. Chociaż sama pozycja spania z uniesionymi rękami niekiedy utrzymuje się jeszcze w pierwszych latach życia. 

Zadanie na dziś: znajdź ulubione zdjęcie swojego dziecka śpiącego w tej pozycji, opraw je w ramkę i zerkaj za każdym razem, kiedy pociecha zaczyna działać na ciebie jak espresso. To taka mała terapia uspokajająca... 
PS. Może się zdarzyć, że zdjęciami trzeba obwiesić cały dom...