Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zespół nagłej śmierci niemowląt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zespół nagłej śmierci niemowląt. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 marca 2014

Śmierć łóżeczkowa - to, o czym nie chcemy nawet myśleć, ale musimy wiedzieć

Spirala lęku

Photo by dhester, źródło: morgueFile
Śmierć łóżeczkowa to temat, który przyprawia o dreszcze każdego rodzica i to zanim jeszcze maleństwo przyjdzie na świat. To sytuacja, która przeraża swoją nieprzewidywalnością, brakiem sensownego wyjaśnienia i pustką. Najczarniejszy scenariusz, o którym nawet nie chcemy myśleć, jakby nie przywoływanie tego tematu mogło oddalić ryzyko. Mimo to, lęk przed nagłą śmiercią dziecka w czasie snu drąży z tyłu głowy, każe czuwać. Kiedy już zmrużymy oko, podsuwa koszmary, które pozostawiają poczucie winy, że się zasnęło zamiast nieustannie pilnować...

Nie ma sensu jako rodzic całkowicie rezygnować ze snu i czuwać przy łóżeczku. Paradoksalnie, takie podejście może tylko pogorszyć sytuację. Przemęczeni rodzice stają się mniej wyczuleni na różne bodźce, łatwiej zasnąć z dzieckiem na rękach w fotelu, na kanapie narażając je na duże ryzyko. Łatwiej przeoczyć niepokojące objawy. Istnieją udowodnione czynniki zwiększające i zmniejszające prawdopodobieństwo nagłej śmierci łóżeczkowej. Nie da się całkowicie wyeliminować ryzyka, ale postępując w opisany sposób, możemy spać wiedząc, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by zapewnić maleństwu bezpieczny sen. W tym artykule dowiesz się na co mamy wpływ, co zostało zbadane i da się wyjaśnić, a co do tej pory pozostaje niezapisaną kartą w podręcznikach medycznych. Mój mąż twierdzi, że moje posty są za długie. Zastanawiałam się nad podzieleniem tego tekstu, ale chcę, żeby cała wiedza o śmierci łóżeczkowej niemowląt była dostępna w jednym miejscu. Dlatego uprzedzam, będzie długo, ale wyczerpująco.