Spirala lęku
![]() |
Photo by dhester, źródło: morgueFile |
Nie ma sensu jako rodzic całkowicie rezygnować ze snu i czuwać przy łóżeczku. Paradoksalnie, takie podejście może tylko pogorszyć sytuację. Przemęczeni rodzice stają się mniej wyczuleni na różne bodźce, łatwiej zasnąć z dzieckiem na rękach w fotelu, na kanapie narażając je na duże ryzyko. Łatwiej przeoczyć niepokojące objawy. Istnieją udowodnione czynniki zwiększające i zmniejszające prawdopodobieństwo nagłej śmierci łóżeczkowej. Nie da się całkowicie wyeliminować ryzyka, ale postępując w opisany sposób, możemy spać wiedząc, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by zapewnić maleństwu bezpieczny sen. W tym artykule dowiesz się na co mamy wpływ, co zostało zbadane i da się wyjaśnić, a co do tej pory pozostaje niezapisaną kartą w podręcznikach medycznych. Mój mąż twierdzi, że moje posty są za długie. Zastanawiałam się nad podzieleniem tego tekstu, ale chcę, żeby cała wiedza o śmierci łóżeczkowej niemowląt była dostępna w jednym miejscu. Dlatego uprzedzam, będzie długo, ale wyczerpująco.