Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie 2013. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie 2013. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 grudnia 2013

Refleksje na koniec roku

W grudniu 2012 r. myślałam, że faktycznie zbliża się koniec świata - mój brzuch był po prostu gigantyczny! Ledwie udawało mi się utrzymać równowagę chodząc po płaskiej nawierzchni, o schodach nie było mowy. Spać nie dało się już w żadnej pozycji, oddychałam jak zziajany ratlerek, kręgosłup i stawy dawały ostro o sobie znać. Żadne dolegliwości fizyczne nie równały się jednak z lękiem przed tym co miało nadejść. Bliźnięta! Euforia mieszała się z paniką...
Końca świata nie było. Za to w 2013 r. rozpoczęło się coś cudownego - nasze nowe życie z Hanią i Zuzią.